Wady marketingu wirusowego

Tyle dobrego piszę o marketingu wirusowym, ale czy ta forma reklamy ma tylko plusy? Otóż nie. Gdyby tak było, to nikt w inny

sposób nie chciałby się reklamować.

Poniżej daję Ci listę wad, które uważam za najważniejsze.

  • Brak kontroli nad przekazem.

Raz puszczony w sieć przekaz rozprzestrzenia się dokładnie tak jak wirus (pod warunkiem, że jest dobry). Problem polega na

tym, że puszczając go tracimy zupełnie kontrolę nad tym, co dalej dzieje się z naszą reklamą. Jeśli zrobimy bardzo dobry

filmik wirusowy, obejrzą go setki tysięcy internautów, co nam jednak po tym, jeśli naszą ofertę kierujemy jedynie do np.

wędkarzy? Oczywiście pewnie również niejeden wędkarz obejrzy nasz filmik, może ktoś nawet zacznie wędkować, ale czy czasem

nie warto zastanowić się nad AdWords?

Nie zgodzę się*. Żaden adword nie da takiego zasięgu jak DOBRY wiral. Dajmy na to, że sprzedajemy te wędki**. Robimy

jakiś fajny filmik, który wrzucamy na youtuby i im podobne. Ogląda go kilkanaście tysięcy ludzi. Efektem lawiny filmik

zostaje przetwarzany na dziesiątkach stron. Te ośrodki filmika powodują, że filmik zostaje przerabiany, tworzone na jego

bazie są inne rzeczy (obrazki, muzyka, artykuły itd.). To wszystko oddziałuje na ludzi. Ludzie potem opowiadają sobie:

Widziałeś tą reklamę wędek z xxxx?? To infekuje kolejnych ileś set osób. Jeśli akcja będzie odpowiedno duża mamy szansę

trafić do mediów ATL (above the line- tv, radio, prasa) – nie raz się już zdarzało, że Fakty pokazywały różne ciekawostki z

tej dziedziny. I kto powie, że adwords, na które zwraca uwagę ok 0,2% internautów przeglądających stronę jest lepsze niż

DOBRY wiral?

  • Obciążenie serwerów „kiepskim” ruchem.

Problem może być większy niż się wydaje. Jeśli nie dysponujesz nadwyżką transferu zadbaj o to, aby Twój provider był

przygotowany na zwiększony ruch, zwłaszcza, jeśli Twoja strona jest „ciężka” (dużo grafiki lub flash). Co to jest kiepski

ruch? Jeśli nie zarabiasz na reklamie, tylko na sprzedaży, kiepskim ruchem nazwiemy w Twoim przypadku wizyty generowane przez

użytkowników, którzy weszli na Twoją stronę nie po to, aby dokonać zakupu, ale po to, aby znaleźć np. kolejny dobry filmik.

Ich wizyta będzie trwała kilka sekund, a następnie odpłyną z Twojej strony nie zostawiając u Ciebie ani złotówki.

Tu znowu jest problem dobrego filmiku. Dobry z założenia zachęca do kupna. Tak czy inaczej dlatego warto powiesić filmiki

gdzie indziej niż jest strona produktów. Oczywiście, jeśli ktoś ściąga filmik jest już dobrze. Ale lepiej jak zostanie

przekierowany na stronę zakupów. Problem transferu istnieje raczej dla małych stronek. Więksi klienci mają porządny

transfer.

  • Reakcja społeczności internautów.

Internauci mogą nieco wypaczyć oczekiwane przez Ciebie rezultaty. Mogą zrobić cover Twojego filmu reklamowego, wyśmiewający

Twój produkt, ale również mogą go wzbogacić o treści, które znacznie zwiększą jego viralowość. Ten element zaliczam jednak

zawsze do wad, bo wiąże się z brakiem przewidywalności kampanii.

Brak przewidywalności kampanii to nie wada! Oczywiście- może się zdarzyć, że zamiast pozytywnego wizerunku budowany jest negatywny. Ale takie ryzyko istnieje przy wszystkich reklamach. Ileż mamy przeróbek Prawie jak.. i co? Jest to bardzo popularne mimo, że pierwsza reklama była wieki temu.

  • Problem z mierzalnością.

Wydając pieniądze na reklamę, zawsze chcielibyśmy wiedzieć, czy dobrze je spożytkowaliśmy. W przypadku tradycyjnych form

reklamy interenetowej możemy w łatwy sposób mierzyć CTR czy CPM. W przypadku marketingu wirusowego takiej możliwości nie

mamy. Obecnie próbuję wypracować koncepcję, w jaki sposób możemy mierzyć skuteczność marketingu wirusowego, jeśli wypracuję

coś godnego opublikowania, na pewno się z Tobą podzielę przemyśleniami.

Znowu błąd. Umieszczając filmik na stronach mamy liczniki odwiedzin. Jeśli dajemy link możemy spokojnie liczyć statystyki z kliknięć. Jeśli powstaną artykuły, przeróbki itd to wystarczy również analizować ich statystyki. Nic prostrzego.

Zamawiając kampanię wirusową w agencji lub przygotowując ją samodzielnie, powinieneś brać pod uwagę w/w wady marketingu

wirusowego.

www

*Italikiem (ukośnie) pisane są moje uwagi do tego tekstu.
** Nie wiem dlaczego, ale zawsze jako przykład grupy do której trudno dobrzeć podaje się wędkarzy.

Reklamy