Updates from Wrzesień, 2012 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • trendexpert 11:38 am on 20 September 2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    http://www.proto.pl/artykuly/info?itemId=115593&rob=Lukasz_Dabrowski%2C_account_manager_w_Monday_PR%2C_agencji_zintegrowanej_komunikacji__BlogIT%2C_czyli_jak_to_sie_robi_z_blogerem

     
  • trendexpert 3:11 am on 25 August 2010 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: 2.0   

    Nowy system reklamowy 

    Systemów reklamowych w sieci jest wystarczająco jeszcze na następnych parę milionów stron. Większość to zwykła wymiana bannerów, czasem coś lepszego, czyli system gdzie nawet jest jakiś reklamodawca. Ale nie czarujmy się. Jeśli ktoś chce się reklamować w sieci rozmawia z głównymi graczami typu google czy adkontekst. Ewentualnie sam zgłasza się do witryny.

    Nie sądzę, żeby w tym wypadku było dramatycznie inaczej, ale może się okazać, że Adfreestyle wypełni lukę pomiędzy wielkimi graczami, a mini systemami 3 webmasterów. Warto na pewno obserwować co będzie dalej.

     
  • trendexpert 4:07 pm on 18 January 2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Plagiat i nasza klasa w tle 

    Zaczęło się od nagonki na Naszą – klasę. Coraz więcej portali, bloggerów i gazet zaczyna dostrzegać niebiezpieczeństwo czychające w zasobach informacyjnych nk.

    Potem nadszedł wpis na blogu netto Marcina Jagodzińskiego. Wpis „Mega FUD” opisuje działania czarnego PR oraz tego jak wykorzystuje go GW do walki z nk. Główną tezą jest to, że GW manipuluje faktami tak, żeby przedstawić portal nk w złym świetle. Dla przykładu podawane są sytuacje wykorzystania danych osobowych. Ale w ilu innych portalach również je podajemy? Czasem nawet bardziej szczegółowo? Poza tym nadal nie wiem jak ktoś może okraść moje konto bankowe na podstawie imienia, nazwiska, numer gg, skype, czy szkoły do której uczęszczałam. Nie mniej akcja terroryzowania użyszkodników nk trwa.

    Nie mniej nie zapominajmy, że o ile GL ma zdecydowanie mniej użyszkodników są to w więkości ludzie obyci z internetem poszukujący kontaktów biznesowych. Ich świadomość dotycząca udostępniania danych jest zupełnie inna niż tych z nk, którzy często zupełnie internecie pojęcia nie mają.
    Poza tym należy wybaczyć GW promowanie się hasłem nasza klasa, które jest zabójczo popularne.

    Nie mniej są podejrzenia, że to wszystko jest tylko ukrywaniem próby reklamy nk na łamach gw 🙂

    Kończąc wątek artykułu Marcina on również nie jest obiektywny 🙂

    oczywiście, jak każda służba, giodo będzie chciało się wykazać.

    i tak dalej..

    Przechodząc do sedna:
    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article109680/Wojna_Wyborczej_z_Nasza_klasa_.html
    http://netto.blox.pl/2008/01/bez-komentarza.html
    http://netto.blox.pl/2008/01/dziennik-zrzyna.html
    http://www.webstop.pl/2008/01/17/zawlaszczanie-tresci-marcin-jagodzinski-wkurzyl-sie-na-dziennikpl/

    Co ciekawe.. pod hasłem w Google: Dziennik + plagiat znajdziemy artykuły o przypuszczalnym plagiacie portalu Dziennika.pl, natomiast dotrzeć do artykułów o tym plagiacie ciężko.. czyżby jednak nie plagiat? Ale nie było danych skąd pobrano cytaty. A może nie warto dokopytwać Dziennikowi? Lepiej robić nagonkę na prywatne osoby, które nic nie zrobią niż koncernowi, który może więcej?

     
  • trendexpert 2:41 am on 30 November 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Sony, och Sonny… 

    Sony albo ma pecha albo nie do końca sobie radzi z marketingiem zatrudniając nieodpowiednich ludzi lub agencje. Ale zacznijmy od początku..

    W grudniu 2005 marce zapaliły się pod stopami.. graffiti. Sąsiedzi tych „arcydzieł” wyzywali je od aktów wandalizmu. Reklamowano wtedy PSP (PlayStation Portable) – system do gier. Graffiti stworzone zostały w Północnej i Południowej Filadelfii wberw sąsiadom i władzom miasta.

    Reklamy przedstawiające młodzież z PSP zostały nielegalnie. Niszczyły mienie publiczne, łamały prawo dotyczące reklam (brak jakiejkolwiek wzmianki o tym, że to reklama) oraz nieszanowały sąsiadów, jeśli twórcy podejrzewali, że przejdą oni obok tego faktu obojętnie.

    Ludzie krytykowali kampanię za wandalizm, a graficiarze, ża sprzedanie się autora malunków.

    Wśród takich problemów rodził się blog alliwantforxmasisapsp.com. Dwóch mężczyzn próbowało przekonać amerykańskie rodziny, że nejlepszym prezentem na święta jest PSP. Blog długo nie działał, bo szybko wyszło na jaw, że jest sztuczny. Sony znowu dostało żółtą kartkę na rynku marketingowym. I pozwoliło innym nauczyć się na błędach. Chociaż czy na pewno?

    Jedno czego się Sony na pewno nie spodziewało to takiej akcji przeciwko nim i stronie.

    Mówiło się wtedy, że agencje i firmy nie są w stanie tworzyć virali, ponieważ jest to domena konsumentów. Wirus to jest to coś co się dzieje kiedy kapmania działa jak trzeba. Pozwalamy informacji czy filmikowi na podróż przez nasze intrentowe sfery prywatności: konta pocztowe, komunikatory itd. Ale główny punkt nacisku jest postawiony na to, że klient wie, że to jest reklama. Ukrywanie tego, to kryptoreklama.
    4 zasady dla każdej agencji?

    1) Dobra reklama nie polega na oszukwaniu, kłamaniu czy dezinformacji klientów;
    2) Klienci NAPRAWDĘ są mądrzejsi niż Ci się wydaje; aleternatywne sposoby marketingu muszą być autentyczne, klarowne i interesujące;
    3) Współczesne zainteresowanie kreowaniem marki powoduje, że wszystko co robisz będzie oceniane, porównywane, sprawdzene. Dlatego patrz punkt 2.
    4) Zatrunij konsumerów. Daj im narzędzia, pozwól się wyrazić. Przygotują dla Ciebie reklamę, będzie niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju i przede wszystkim – skuteczna.

    Można się pomylić raz. Ale ten sam błąd dwukrotnie może odbić się bardzo boleśnie.

     
  • trendexpert 10:57 pm on 5 November 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Internet jest rewolucja, która zmienia reguły gry w mediach 

     
  • trendexpert 2:19 am on 3 October 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Krytycy.pl 

    Blogi to potężna siła. Wystarczy wspomnieć o fake blogach, internetowych bojkotach, wielkiej skarbnicy wiedzy marketingowej Think-a-heada (która ma duuuży dział o blogach), badaniach blogosfery czy strategiach marketingowych, które na blogach się opierają. Swoje internetowe pamiętniki prowadzi obecnie około 13,7 miliona osób. I ta liczba stale rośnie!

    Teraz wkraczamy w nową fazę blogowania. Choć na zachodzie jest to już popularne, to w Polsce się to właśnie zaczęło za sprawą strony krytycy.pl. Z jednej strony nazwa powoduje pewne skojarzenia, ale z drugiej, po zapoznaniu się z jej misją, zdaje się, że jest wręcz przeciwnie. A może jednak nie?

    Ale od początku. Krytycy.pl to platforma, na której „każdy” może zarejestrować swojego bloga. Również mają firmę można się zarejestrować, ale w sekcji klientów. Relacja zachodząca między klientem a bloggerem jest prosta: post za kasę.
    Tak więc firma X zamawia posta na bloga i płaci za niego. Proste?

    Ale co, jak gdzie i za ile? Są 2 rodzaje kampanii: otwarta i zamknięta. Otwarta jest dla wszystkich chętnych spełniających warunki. Zamknięta jest tylko dla zaproszonych bloggerów. Klient wybiera sobie ile zapłaci za każdego posta reklamującego (bloggerzy również proponują swoje ceny do akcji zamkniętych). Należy napisać posta na swojego bloga. Zazwyczaj powinien zawierać dane zdefinowane przez reklamodawcę: link, jakąś nazwę produktu itd.
    Oczywiście reklamodawca może sobie zastrzec, że chce tylko blogi z jakąś oglądalnością albo o jakimś profilu. Ale nie może za bardzo ingarować w treść notatki. Tzn może tylko poprzez nie zatwierdzenie treści. Czyli możesz sobie notkę umieścić, ale Ci nie zapłacą.
    Jest oczywiście cała etykieta i różne warunki do spełnienia. Pytanie tylko czy to wystarczy i czy się przyjmie. Poczekamy, zobaczymy.
    Tak czy inaczej, aby zostać bloggerem krytyków trzeba mieć zaproszenie. Zdobywa się go na 2 sposoby: ktoś je nam prześle, albo sami o nie poprosimy na stronie.
    O cenach pisać nie będę, ponieważ są zmienne i zależne od wielu czynników. Ważne, że mniej niż 15 zł za notatkę nie można dostać.

    Aha i by ostudzić zapał: potrzebny jest NIP.
    Blogi oceniane są również przez sztab ludzi, którzy przypisują im odpowiednie rangi, związane z wieloma czynnikami- im wyższa ranga w serwisie, tym więcej można oczekiwać za posta.

    wzor*Dla fanów matematyki: algorytm rangi krytycy.pl

    Krytycy.pl sami o sobie:

    Reklamodawcy coraz częściej zauważają, że blogosfera to miejsce, w którym mogą bardzo skutecznie dotrzeć z przekazem do swoich klientów. Z drugiej strony blogerzy coraz jaśniej zdają sobie sprawę, że prowadzenie bloga zajmuje im nierzadko tyle czasu co regularna praca, na której jednak nie zarabiają. Mimo to próby spotkania się reklamodawców i blogosfery w Polsce były do tej pory niezręczne i pełne wzajemnej nieufności.

    Tu pojawia się serwis Krytycy.pl, który stawia sobie za cel połączenie interesów reklamodawców i blogerów na wzajemnie akceptowanych warunkach. Poprzez jasne zasady działania umożliwiamy obu stronom efektywne współdziałanie.

    Jak działa serwis Krytycy.pl?

    Reklamodawcy otrzymują mozliwość dotarcia do swojej grupy docelowej z niezwykłą skutecznością jaką gwarantują blogi. Produkty i usługi naszych klientów opisują blogerzy, w swoim własnym stylu, na swoim blogu co gwarantuje świeżość i autentyczność przekazu. Śledząc przebieg kampanii w Krytycy.pl reklamodawca ma dostęp do informacji zwrotnych od czytelników blogów. Jednocześnie taki rodzaj kampanii daje pozytywne efekty SEO.

    Blogerzy są chronieni w serwisie Krytycy.pl przed reklamodawcami, którzy łamaliby zasady etyczne blogosfery. Ochrona ta opiera się na przejrzystych warunkach kampanii i pełnej swobodzie decyzji. Bloger sam decyduje o jakich produktach czy usługach chce pisać. Pozostawiamy też blogerowi pełną swobodę oceny tego, o czym pisze. W ramach serwisu Krytycy.pl autor artykułów może też ustalać swoje stawki. Jednocześnie wymagamy od blogerów by informowali swoich czytelników, że publikowany artykuł ma charakter komercyjny.

    Wszystkich zainteresowanych zapraszam do dyskusji o tym jak postrzegacie tego typu reklamę, czy taki serwis jest nam potrzebny oraz czy macie ochotę w czymś takim uczestniczyć

    Zobacz też:

    ______________________________________________________________________________
    Artykuł sponsorowany prze: http://www.krytycy.pl
    Krytycy.pl

     
  • trendexpert 12:17 am on 31 May 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Splog a Flog? 

    Ale o co chodzi? Chodzi o rozróżnienie między splogami, a flogami.
    Slog to blog stworzony przez robota internetowego. Starają się w ten sposób pozycjonować (polepszać Google Page Rank). Trudno się takie blogi czyta, bo zwykle mają wpisy pełne bezseonsownych słów pełnych linków lub mają teksty skopiowane mechanicznie z innych stron i blogów. Innym przykładem tego typu praktyk są wpisy na forach i w komentarzach. Jedynym zabezpieczeniem są odpowiednie mechanizmy – w komentarzach blokowanie linków, na forach uniemożliwianie pisania przez gości, zarówno w komantarzach jak i na forach są też znane wszystkim okienka z prośbą o przepisanie cyferek lub literek, a nawet słów. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ podobny mechanizm w zeszłym roku stosowało BMW co skończyło się dla niego wyrzuceniem z mechanizmu wyszukiwania Google (i samej wyszukiwarki) na kilka miesięcy.

    Flog to blog pisany przez człowieka. Ma na celu zwykle reklamowanie produkty, usługi lub firmy, poprawianie wizerunku lub komunikację z klientami. Ale oczywiście nie ma ani słowa o tym kto jak i dlaczego. Przede wszystkim pełna konspiracja. Podszywanie się pod zwykłych internautów gwarantuje sukces. Dopóki ktoś nie odkryje naszego „chytrego” planu. Oczywiście nie wyklucza to pozycjonowania, ale treści są całkiem sensowne.. W końcu to ma być reklama!
    Więcej o flogach przeczytacie u mnie na blogu.

     
c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edytuj
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj