Updates from Wrzesień, 2012 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • trendexpert 12:19 pm on 10 September 2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    http://socjomania.pl/sqruj-sie/

     
  • trendexpert 5:11 pm on 4 September 2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: Heyah, , Virgin Mobile Polska   

    Heyah – mocne :) 

     
  • trendexpert 5:55 pm on 2 December 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Będzie nas więcej 

    30 listopada UKE oddalił prostesty w sprawie przetargu na częstotliwości GSM 1800. Oznacza to, że jesteśmy krok bliżej do startu nowych operatorów. Operatora z prawdziwego zdarzenia, który ma zamiar wybudować własną infrastrukturę. Podreślam, że zamierza.

    Dlaczego i kto sie odwołał? We wrześniu Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił przetarg na tę częstotliwość. Wygrała go spółka Center Net (zależna od NFI Midas). Chce działać m.in. pod marką Extreme Mobile. Drugim wygranym jest spółka działająca pod marką Mobyland. Zaprotestował Centertel (operator Orange) oraz PTK (Era). Zarzuciły naruszenie prawa podczas przetargu i złożyły wniosek o unieważnienie wyniku. Powodem miała być dyskryminacja działających operatorów. Musieli oni zapłącić stokrotnie wyższą opłatę licencyjną niż nowi chętni.

    Nowy operator chce zdobyć w ciągu pięciu lat ponad dwa i pół miliona klientów. Leszek Siwek, prezes CenterNet, twierdzi, że w ciągu 2-3 lat wybudują infrastrukturę „niezbędną do świadczenia usług w obszarach strategicznych dla firmy”. Wcześniej, jak Play, będzie korzystał z infrastruktury innego operatora. W przeciwieństwie jednak do 4 operatora, Extreme Mobile będzie stawiało na GSM, a nie 3G.

     
  • trendexpert 6:45 pm on 29 September 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Komórki do czegoś innego.. 

     
  • trendexpert 4:54 am on 15 September 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    – Chcesz pan reklamę? – A kto dzwoni? – Billboard 

    W sierpniu 2005 roku wprowadzono do stacji londyńskiego metra ciekawą innowację. Niektóre billboardy komunikowały się z komórkami przechodzących ludzi przy pomocy bluetooth i proponowały obejrzenie/ściągnięcie spotu reklamowego. System, zwany BlueCasting (lub Bluestreaming), wprowadzony przez londyńską firmę Filter UK, ma dostarczać wysokiej jakości zawartość, przeznaczoną do użytku w urządzeniach mobilnych.

    Eksperymentalne billboardy wyposażone zostały z sprzęt Bluetooth, który jest w stanie odszukać drugie takie urządzenie nawet w promieniu 100 metrów. Dlatego też w ciągu 2 tygodni billboardy odkryły 87 tysięcy telefonów. 17% właścicieli komórek zgodziło isę na ściągnięcie promocyjnych materiałów.

    System ma uniemożliwiać ściąganie tą drogą złośliwych programów. Telefony z Bluetooth mogą rozpoznać typ pliku przed pobraniem, a billboardy nie będą wysyłać plików wykonywalnych i aplikacji.

    Alasdair Scott, pomysłodawca, BlueCasting, uważa, że skuteczność tej formy reklamy wynika z tego, że obejrzą ją tylko ludzie mający styczność z billboardem i chcący uzyskać więcej informacji. Oczywiście zaprzecza też jakoby miało to promować spamowanie.

    Problem zacznie się gdy system stanie się bardziej popularny. Co jeśli będziemy musieli odrzucać kilkadziesiąt połączeń bluetooth?

    Trzeba będzie zacząć chodzić z wyłączonym bluetoothem i wyłączoną opcją wykrywania go. Zwłaszcza, że specjaliści w dziedzinie bezpieczeństwa obawiają się, że nowy system może wykształcić u użytkowników komórek (i innych podobnych urządzeń jak PDA) złe nawyki. A te z kolei będą powodowały, że łatwiej staniemy się łupem wirusa.

    Skąd te złe nawyki? Wystarczy, że nie będziemy się orientowali w tym jak odrzucić wysyłany plik, nie będziemy wyłączali klawiatury komórki (w ten sposób przypadkowo wciśnięty guzik może odebrać te pliki za nas) lub nie będziemy w stanie rozróżnić nadawcy pliku.

    Filter UK podkreśla jednak, że wysyłane materiały są video i graficzne, więc nie ma mowy o pomyłce, bo wirusy zawsze są aplikacjami.

    Co dzieje się z billboardami w Wielkiej Brytanii trudno docieć, ale wiadomo już, że system przyjął się … w Polsce!

    A wszystko za sprawą Telecom Media. W sieprniu problem dotyczyć miał tylko polskiego morza, ale od jesieni mają ruszyć takie pułapki w całej Polsce.

    U nas zamiast billboardu stosuje się tzw. airwalle. Wysyłały one do plażowiczów aplikację z logo marki pewnego napoju. Wysłana aplikacja zawiera m.in. plan imprez oraz możliwość pobrania specjalnie przygotowanej na potrzeby marketingowe gry.

    Warto też przypomnieć wszystkim, że pobieranie bluetooth jest darmowe. Dlatego Paweł Marszałek z Telecom Media jest zachwycony pomysłem. Wysyłane w ten sposób darmowe kupony rabatowe i multimedia są najbardziej przyciągającą reklamą dla posiadaczy komórek. Jak jeszcze nie muszą za to zapłacić – są po prostu szczęśliwi.

    Po raz kolejny słyszymy przytakiwania, że informacje docierają tylko do zainteresowanych. – B-Zone nam się spodobał, bo jest to alternatywny sposób na dotarcie do młodych i mobilnych konsumentów coraz mniej wrażliwych na tradycyjną reklamę – mówi przedstawiciel firmy korzystającej z usługi Telecom Media. – Docieramy do nich w miejscu i czasie, w którym nastawieni są na rozrywkę i dajemy im jakąś wartość w zamian za kontakt reklamowy. W tym przypadku jest to tylko rozrywka, ale w innych kampaniach może być to kupon rabatowy czy ciekawa informacja.

    Lada moment ruszy podobna akcja w centrum handlowym w Warszawie oraz sieci sklepów ubraniowych w całej Polsce.

    Jednak nie będą to pierwsze akcje tego typu. Jak na razie najwcześniejsza jest (wg moich informacji) reklama z SAMSUNGiem F300 BEYONCE. Dzięki firmie Samsung wszyscy posiadacze telefonów z funkcją bluetooth mogą bezpłatnie pobrać tapeta z płytą BEYONCE, dzwonek MP3 z BEYONCE oraz część klipu BEYONCE.

     
  • trendexpert 8:00 pm on 11 September 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Reklama w komórce – skuteczna? 

    W maju br. Tickbox przeprowadził badania na temat stosunku Brytyjczyków do reklam w telefonach komórkowych. Wyniki badań nie są zaskakujące i pokazują istnienie podobnych tendencji, jak i w przypadku innych nośników reklamy. Mianowicie potwierdzają one ogólną niechęć społeczeństwa do reklam wyświetlanych na tradycyjnych zasadach, tj. bez zamówienia i akceptacji Użytkownika. Jednakże nastawienie Użytkowników komórek do reklam zmienia się, gdy reklamodawca oferuje gratisy za oglądanie reklamówek.

    W niechcianą reklamę, która nie przynosi żadnych korzyści klika 6% mężczyzn i 4,4% kobiet, podczas gdy reklama z gratisem (np. w postaci darmowego dzwonka, tapety) jest już klikana przez 29% mężczyzn i 19,9% kobiet.

    W obu przypadkach widoczna jest większa podatność na reklamę wśród ludzi młodych. W tradycyjne reklamy rozsyłane na telefony komórkowe klika:

    • 13,0% osób w wieku 16-24 lata,
    • 6,1% osób w wieku 25-34 lata,
    • 4,4% osób w wieku 35-44 lata,
    • 3,3% osób w wieku 45-54 lata,
    • 4,0% osób w wieku powyżej 55 lat.

    W przypadku reklam z gratisami klikalność przedstawia się następująco:

    • 40,3% osób w wieku 16-24 lata,
    • 27,4% osób w wieku 25-34 lata,
    • 25,9% osób w wieku 35-44 lata,
    • 18,9% osób w wieku 45-54 lata,
    • 10,1% osób w wieku powyżej 55 lat.

    Badania jasno pokazują, że użytkownicy komórek znacznie chętniej oglądają reklamy, gdy coś za to dostają… w sumie nie ma się co dziwić. 😉

     
  • trendexpert 12:17 pm on 7 September 2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Błysk i zmienia się koszulka 

    Na stronie Kameraflage.com możemy zapoznać się z nową technologią nadruków na koszulkach. Koniec z typowymi nadrukami. Czas na .. prawie multimedialne nadruki!

    System kameraflageTM jest możliwy ponieważ aparaty cyfrowe (i tylko cyfrowe) widzą większe spektrum światła niż ludzkie oko. Nadrukowując na koszulki treść czy obrazek farbą korzystającą z tego „powiększonego” zakresu sprawia, że wytwór jest niewidoczny dla ludzkich oczu, ale widoczny przez kamerę cyfrową.

    Według InfoTrends aparaty cyfrowe w kamerach opanują świat 900 milionami sztuk w 2010 roku i ponad 220 bilionami zdjęć. Czy można przeoczyć taki trend?

    Co ważne – nie trzeba instalować ŻADNEGO oprogramowania. Serio, serio.

    Do czego jeszcze się to może przydać? Ot, chociażby w kinie. Kto chce będzie czytał napisy (wystarczy włączyć aparat – choć przypuszczam, że do tego czasu zrobią takie okulary), a kto nie chce – po prostu nie będzie ich widział.

    Ale przecież nie po to wam to prezentuję. Przecież to świetny mechanizm do wykorzystania.. w networkingu oraz w marketingu szeptanym czy wirusowym.

    Dajmy na to taki billboard z kameraflage. Niby prosty obrazek, niczego niepodejrzewający ludzie nie będą mogli zobaczyć, do czasu spojrzenia przez obiektyw aparatu. Będzie można tym zapisywać choniki nie powodując, że ktokolwiek będzie nie zadowolony (w końcu nic nie będzie widać).
    Wyobraźcie sobie obraz Mona Listy. Na pierwszy rzut oka wszystko ok. Robicie jej zdjęcie.. i co to? Reklama.. czegoś.

    Nie mówiąc o tym, że producenci cyfrówek powinni twórców tego całować po rękach.

    PS na pocieszenie dla naszych uczniów w mundurkach. Przecież możecie sobie coś takiego nadrukować.. i dyra się nei przyczepi.. a jaki czad!

     
c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edytuj
o
Show/Hide comments
t
Go to top
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj